Nowinki
Spotkanie z Damai w Poznaniu
W ostatni weekend w Poznaniu odbyły się dwie międzynarodowe wystawy psów, na które przyjechali Petra Moziková i Jan Mrázek z Czech, właściciele Damai Lizus Maksimus i przywieźli młodziutką jamniczkę ze sobą bardziej w celach towarzyskich, bo Damai brała udział tylko w jednek wystawie. Debiurowała w klasie młodzieży i... musi jeszcze poćwiczyć :) Natomiast poza ringiem prezentowała się pięknie i wykorzystaliśmy teren wokół hal wystawowych na pamiątkową sesję w jesiennych liściach.
Czeskie dzieci Shergola
W piątek 30 października przyszły na świat szczenięta po Shergolu Lizusie Maksimusie i rudej króliczej jamniczce długowłosej króliczej Abbey Forest Engel Dianette: trzy pieski (ich wagi urodzeniowe to 194 g, 196 g i 207 g) oraz mniejsza od nich suczka (175 g). Wszystki są silne i zdrowe, a mama bardzo troskliwie się nimi opiekuje. Abbey jest przyrodnią siostrą Basima Lizusa Maksimusa (po ojcu Dingo z Debry), jest to więc miot spokrewniony z Lizusami zarówno po ojcu, jak i po matce. Babcia Aluzja Ani Mru Mru, która ma teraz 38 wnucząt, jest dumna. Bardzo się cieszę i kibicuję wszystkim niedawno narodzonym czeskim maluszkom.
Narodziny szczeniąt Basima i Ursy
Miło mi poinformować, że jamnik długowłosy króliczy Basim Lizus Maksimus został ponownie ojcem w Czechach. Jego „żona”, Ursa Emmonsi Anamsunamon – Interchampionka (C.I.E.), Zwyciężczyni Świata, Zwyciężczyni Europy, Championka Czech, Słowacji, Austrii, Zwyciężczyni Klubu Polski i Niemiec, Młodzieżowa Championka Czech – późnym wieczorem w niedzielę 25 października, tuż po polskich wyborach do Sejmu, urodziła trzy pieski. Ich wagi urodzeniowe to: 75 g, 145 g i 159 g.
Jesienne jamniki w Łodzi
Pogoda ostatnio nie dopisywała, aż w końcu złota polska jesień objawiła się w pełnej krasie. Postanowiliśmy to wykorzystać na jamnicze spotkanie w Łodzi, w którym wzięli udział Kasia i Robert Nowiccy, Ewa i Piotr Kurkowie oraz ja, a także nasze psy: Diuk, Sara, Maja, Basim, Shangri-La, Szaman i Dalaya. Rudzielce były przeszczęśliwe, puszczone ze smyczy, szalały i rozpierała je energia. Niełatwo było je ustawić potem do wspólnych zdjęć. Najlepiej pozowały suczki. Shangri-La ma kilka zdjęć z córką Dalayą. Próbowalyśmy też zaprosić do pamiątkowej Lizuskowych chlopców, ale Basim całkiem odmówił pozowania, a Szaman musiał być przytrzymany. Ale się udało!
Kampinoski spacer z Nitką i Norką
To już prawie nasza tradycja... Jesienią idziemy na spacer z jamnikami Hani Bulandy, standardową Nirrti Nasirą Kollapsar (w domu zwaną Nitką) i miniaturową Norką Z Żywieckiej Kotliny. W tym roku z mojej strony uczestniczyła w nim Shangri-La i Basim. Przez krótki czas była też z nami Karolina Czempas, ale bez jamników. Spacer był wyjątkowo długi, pokonałyśmy z Hanią 16 kilometrów, a nasze psy dzielnie nam towarzyszyły. Zrobiłyśmy suczkom pamiątkowe fotki. Basimek, niestety, odmówił pozowania.
