Czescy synkowie Basima Lizusa Maksimusa i Ursy Emmonsi Anamsunamon w hodowli Ze Stoupovy chaloupky rożwijają się bardzo szybko i mają już swoje imiona. Mniejszy nazywa się Jim, a większy Jam, wczoraj i przedwczoraj otworzyli oczy. Są podobno bardzo grzecznymi i cichutkimi maluszkami, w domu w ogóle ich nie słychać, a Ursa wygląda na spełnioną młodą mamę. Szczeniaczkom niczego do szczęścia nie brakuje.

Poniżej na fotce z prawej Jim, czyli mniejszy piesek.

I profile obu jamniczków. Z lewej Jim, a z prawej Jam.

Autorami zdjęć są Petra Moziková i Jan Mrázek.
