W weekend 5-6 października 2009 r. miałam okazję poznać znaną duńską terapeutkę zwierząt, kobietę o niezwykłej osobowości – Kirsten Helming, słynącą z tego, że potrafi świetnie porozumiewać się z psami, kotami i końmi. W swojej pracy wykorzystuje m.in. masaże Reiki. Uzdrowiła wiele zwierząt, których nie udawało się uleczyć tradycyjnymi sposobami.
Kirsten zwróciła uwagę, że w wypadku jamników bardzo ważna jest odpowiednia profilaktyka kręgosłupa. Zaleca, aby codziennie swojego pupila masować i... ciągnąć za ogon. Pomaga to w lepszym rozłożeniu przestrzeni międzykręgowych, uwalnia napięcie z mięśni i rozluźnia ścięgna. Wspomaga też ukrwienie i poprawia unerwienie okolic kręgosłupa. Trzeba jednak robić to dobrze, aby nie wyrządzić psu krzywdy.
Ogon należy chwycić mocno, ale powolnym ruchem, u nasady, a następnie pociągnąć, aż do oporu, i zwolnić. Powtórzyć trzy razy. Zwierzę przeważnie trzeba do tego zabiegu przyzwyczajać stopniowo, ale większość pupili po pewnym czasie chętnie mu się poddaje.
Kirsten zapewnia, że stosując swoją terapię, pomogła nawet psom, które od wielu miesięcy miały sparaliżowane kończyny i poruszały się z wykorzystaniem wózka. Wierzyć – nie wierzyć, ale spróbować nie zaszkodzi.
środa, 07 październik 2009 15:32
Dlaczego powinno się ciągnąć jamnika za ogon
Dział:
Warto wiedzieć
